Przejdź do treści

Trydent i Górna Adyga

Pierwszym wyjazdem tego roku miała być Gruzja, ale okazało się jakieś dwa weekendy temu, że wujek Ryanair sprawił nam przyjemną niespodziankę i lecimy do Treviso niedaleko Wenecji! Na stronie Ryanair nie tylko można szukać lotu, ale co dla takich dusigroszy jak my jest ważne, i ceny. Więcej informacji znajdziecie pod tym linkiem… i tak oto w każdą niedzielę możecie łatwo wydać pare stów, bez wychodzenia do galerii handlowej, nie na bluzkę, ale na podróż równie nie planowaną 😉

Dobrze, kończymy już ten przydługi wstęp pokazujący jacy to zmyślni, nowocześnie, dynamiczni i pełni sukcesu jesteśmy. Ważne jest to, że przed nami – Wenecja i okolice! Znajdują się tutaj trzy regiony winiarskie, bardzo różne, ale określane jedną nazwą – Tre Venezie czyli Trzy Wenecje. Mamy Trydent – Górna Adyga, Veneto zwany również Wenecją Euganejską i Friuli czyli Wenecja Julijska. Aby się łatwo zorientować o czym mówimy postanowiłem przelać to na mapkę:

Wszystkie trzy regiony należały kiedyś do Republiki Weneckiej, co ciekawe do dziś mieszkańcy mają spore ciśnienie separatystyczne – w nieoficjalnych wyborach z 2014 roku ponad 80% chciało odłączenia od Włoch. Mam nadzieję, że ta niepokorność będzie miała swoje odbicie również w tamtejszych winach. Na pierwszy rzut oka zdaje się, że tak – duża różnorodność, twarde przepisy i tysiące kombinacji – szczepy, mikroklimaty i podejście do wina. Wszystkie te czynniki wprost zachęcają do wybrania własnej drogi.

Zaczynamy pierwszą cześć serii, którą skomponowaliśmy z naszych notatek przygotowawczych przed wyjazdem do Wenecji jak i regionów okalających to miasto. Dziś zebraliśmy je w krótki artykuł o regionie Trydent – Górna Adyga.

Znajduje się on na północnym-zachodzie od Wenecji i zasadniczo składa się z dwóch niezbyt wielkich stref upraw (około 15 tyś. hektarów) położonych na zboczach okolic Bolzano, poprzez Trentino aż po brzegi jeziora Garda. Uprawia się tutaj całą hordę odmian białych – Gewürztraminer, Müller-Thurgau, Chardonnay, Sauvignon Blanc, Pinot Bianco, Traminer i autochtoniczny szczep Nosiola, ale myślę, że przede wszystkim region ten jest znany z Pinot Grigio. Białe Pinoty stanowią 20% całkowitej produkcji tego regionu.

Pinot Grigio (białe) i Pinot Bianco (białe) z regionu Górnej Adygi to wina o wyższej kwasowości, mineralne z nutami cytryny, brzoskwini oraz delikatnymi odcieniami miodu i migdałów.

Nosiola/Groppello (białe) daje wina niezwykle aromatyczne, lekkie o delikatniej goryczce. Przy winach produkowanych z podsuszanych jagód, można odnaleźć nuty cytrusowe, morelowe i brzoskwiniowe jak również subtelny cień orzechów laskowych.

Powyższy opis skomponowałem z fragmentów znalezionych w różnych źródłach. Boję się, jednak, że oznacza on w wolnym tłumaczeniu tyle iż białe wina z tego regionu to kwach cytrynowy z nutą skały… Jako, że wraz z żoną nie jesteśmy fanami win o wysokiej kwasowości i niskim cukrze w tym samym czasie (natomiast słodkie i kwaśne na raz to zupełnie inna sprawa…) to region Trydentu – Górnej Adygi nie stanowi naszego głównego celu podróży. Może kiedyś, ponoć co kilka lat człowiekowi smak się zmienia…

Wróćmy jednak do meritum – czerwień objawia się w odmianach głównie międzynarodowych – Cabernet Sauvignon, Merlot, Cabernet Franc, oraz Pinot Nero i Syrah. Występują również autochtoniczne szczepy, a najpopularniejsze z nich to Lagrein, Teroldego, Schiava i Marzemino.

Lagrein (czerwone) rustykalne, można odkryć nuty wiśni i czekolady, śliwka, kawa, mineralność, dość wysoki poziom kwasowości.

Teroldego (czerwone) czarne porzeczki, słodki anyż, skórka pomarańcza, dym tytoniowy.

Schiava/Vernatsch (czerwone) wytrawne, owocowe aromaty słodkich wiśni, truskawki czasami może przywoływać smak waty cukrowej.

Marzemino (czerwone) trawiaste, herbaciane, kwaśna wiśnia, można również spotkać odświeżające jagodowe aromaty.

Definicje te są również zebrane z odmętów internetu i książek. Niestety zdają się one, podobnie jak w przypadku win białych, ciągnąć w stronę win skrajnie wytrawnych, o wysokiej kwasowości z aromatami raczej świeżymi, intensywnymi, wręcz gryzącymi… i znów ta „mineralność” – słowo mam wrażenie wytrych, które nie oznacza nic konkretnego, ale gdzieś podprogowo budzi podejrzenie, że 90% win będzie miało smak pomiędzy powapnowaną ścianą a silikatową cegła nasączoną wodą po myciu tankofermentatorów. Mam nadzieję, że się jednak mylę.

Pozostało nam jeszcze wino musujące, które w regionie Trydent – Górna Adyga wytwarzane jest w apelacji zwanej Trento DOC. Odmiany winogron z których dozwolona jest produkcja tamtejszego wina to Chardonnay, Pinot Noir i Pinot Meunier wraz z Pinot Blanc. Aby wina mogły szczycić pochodzeniem z Trento DOC to poza odmianą musi być również spełniony warunek miejsca uprawy, czyli precyzyjnie wyznaczony obszar w prowincji Trento.

Kwas, mineralność (sic!) i cytusowe nuty. Zapowiada się strasznie, ale orzeźwiająco. Sam region natomiast zdaje się być bajeczny  – doliny z rozlanymi w nich winnicami ciągnące się wraz z korytem Adygi między Alpami. Brzmi wyśmienicie, mam nadzieję, że uda nam się tam zajrzeć, gdyż nie tylko widoki ale Marzemino i Nosiola delikatnie mnie zachęciły.

Kolejna odsłona notatek przygotowawczych przed wypadem do Wenecji będzie dotyczyć Friuli

  • Eric Asimov „Unfamiliar, but Worth Getting to Know”; March 30, 2011, on Page D5 of the New York Times
  • Ian D’Agata „Native Wine Grapes of Italy”; 339 str.; University of California Press; ISBN: 9780520957053
  • J. Robinson „Jancis Robinson’s Guide to Wine Grapes”; 129 str.; Oxford University Press 1996; ISBN 0198600984
  • P. Saunders „Wine Label Language”; 209 str.; Firefly Books 2004; ISBN 155297720
  • S. Chrzczonowicz „Leksykon Win”; 87 str.; Wydawnictwo Olesiejuk; ISBN 9788377088449